Written by Dominik

DO ZOBACZENIA W GÓRACH!

Siema! Tu wasza najlepsza ekipa od wyjazdów na deskę i narty ever. Pamiętacie nas jeszcze?

Jasne, słońce przygrzewa, a atmosfera jest dość wakacyjna i tak – my też nie możemy się doczekać pierwszego bmw napieprzającego „KA-NI-KU-ŁY” na pół dzielni. To będzie znak, że jest lato.

Ale my jeszcze o zimie. Raz jeszcze wielkie dzięki za sezon spędzony we wspaniałym towarzystwie! Bez ściemy – praca dla Was jest mega satysfakcjonująca, a Wasze spalone gęby (słońcem!) z przyklejonymi uśmiechami to najlepsza recenzja naszej roboty, jaką sobie wyobrażamy.

Do zobaczenia w górach ziomki

W ubiegłym sezonie zaufało nam ponad 3400 uczestników; byliście z nami na 20 wyjazdach w 7 alpejskich resortach. Po raz pierwszy zawitaliśmy do Szwajcarii (nie takiej drogiej, jak ją malują; za to tamtejszy freeride śni nam się po nocach), odwiedziliśmy też ponownie Włochy. A poza tym przejmowaliśmy całe miasteczka we Francji, z kultowymi Les Deux Alpes i Alpe d’Huez na czele. Na WinterSound zabraliśmy rekordową liczbę 800 osób i było pięknie bawić się razem z Grubsonem, Jareckim, RAUem czy Cheebą.

Życzymy wam, żebyście zaliczyli taki melanż latem. A skoro już o was mowa. Wiedzieliście, że najwięcej z was jeździ z nami z Warszawy? Silnie reprezentowane są również Kraków, Wrocław i Poznań, a także… Łódź. Częściej jeżdżą z nami faceci, ale to nie oznacza, że nie można u nas znaleźć żony (albo, w wersji light: kochanki), bo te proporcje to 55% do 45%. No i macie najczęściej 27-34 lata, ale to też nic nie tłumaczy, bo jeden z nastarsztch z Was, w dodatku jeżdżący z nami regularnie, ma… 75. lat, a najmłodsi po lat parę.

A propos „starych wyjadaczy” – pozdrawiamy Piotrka D., który wybrał się z nami już ponad 20 razy, Sławka P. – co najmniej 13 razy oraz ekipę Wrocław 3/4 – przynajmniej 7 wspólnych wyjazdów!

Warto też odnotować, że trafiła nam się zima z solidnym opadem śniegu i świetnym warunkiem na freeride.

Kto tęskni za zimą ręka do góry!

Nikt? No co wy. No dobra, nie wierzymy, że nie ma wśród was hardkorów zdobywających Rysy w maju albo ujeżdżających lodowiec w lipcu. W każdym razie kto nie tęskni, ten zatęskni, gdy zobaczy naszą zbliżającą się wielkimi krokami ofertę.

Obiecujemy, że oprócz starych, solidnych numerów zaprezentujemy wam coś, co wywali was z butów!

To co? Widzimy się w górach?

Ocena:
1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 głosów )
Loading...
0